Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uroda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uroda. Pokaż wszystkie posty

sobota, 25 lutego 2017

Peeling cukrowy Barwy Harmonii- recenzja.

Ostatnio na urodziny od przyjaciółki dostałam kilka kosmetyków. Nie za bardzo miałam czas, aby je przetestować, aż do wczoraj. Wiem, że recenzja po jednym użyciu może nie być do końca obiektywna, ale powiem szczerze, że nie mam wątpliwości co do kosmetyku Barwy Harmonii Sugar Peeling Energizing z firmy Barwa. To jest hit.

Zapach ma bardzo ładny, aczkolwiek długo nie utrzymuje się na skórze.
Ogólnie wydaje się bardzo wydajny, niewielka ilość starcza na dużą powierzchnię ciała.
Konsystencja jest bardzo delikatna, drobny cukier, który rozpuszcza się w odpowiednim tempie.
Co to oznacza? Nie rozpuszcza się od razu, ale po kilku kolistych ruchach wyraźnie się wchłania (nie wiem czy faktycznie tak jest, ja mam takie odczucie, a to wszystko po minucie masażu), mogę stwierdzić, że z nudów nie umrzesz.

niedziela, 9 października 2016

Cienie do powiek CHOCOLATE NUDES firmy Catrice idealne dla poczatkujacych.

Powiem szczerze, że nie umiem robić sobie profesjonalnego makijażu, mam dwie lewe ręce do rzeczy plastycznych i manualnych (wyklejanki, wycinanki, malowanie farbami... grrrr), a jednak czasem udaje mi się coś zdziałać.

Pamiętam jak na studiach poprosiłam koleżankę, aby pomalowała mi oczy. Padło na smoky eyes, bo zawsze mi się podobały, a nigdy nie umiałam (nawet nie próbowałam) ich zrobić. Jej zajęło to jakieś 4 minuty, po 2 na jedno oko. Wyglądałam super.

Powiedziała mi w 3 krokach jak się malować w ten sposób. Zmodyfikowałam jej rady na swój sposób ze względu na "ciężkie" powieki i stosowałam na każdą okazję. Zawsze tak samo.

poniedziałek, 3 października 2016

Odżwka do rzęs RevitaLash Advanced - recenzja.

Oto nadszedł moment w którym zrecenzuje moją pierwsza odżywkę do rzęs RevitaLash Advanced.
Zaczęłam ją stosować 1 czerwca, powinnam skończyć pełen cykl 1 września + raz w tygodniu do podtrzymania efektu.

Powiem szczerze, że pierwszy miesiąc użyłam jej około 2/3 razy, powinno być codziennie, ale w moim trybie pracy nie bardzo jest to możliwe.

Buteleczka (którą zamówiłam, są różne rozmiary) ma małą pojemność 1ml., ale spokojnie starcza na 3 miesiące i dłużej.
Pędzelek wygląda jak u zwykłego eyelinera tylko płyn jest przezroczysty. Używamy dokładnie w ten sam sposób robiąc kreskę na linii rzęs przed snem. Przy okazji można poćwiczyć, gdy komuś nie wychodzi z czarnym eyelinerem. I tyle.

czwartek, 25 sierpnia 2016

Spirulina paskudna, a jednocześnie dobra. Eliksir młodości? Spirulina i jej właściwości.


Spirulina czym jest i czy warto ją stosować?
Spirulina to nic innego jak algi, podobno rosnące gdzieś w afrykańskim jeziorze.
Przynajmniej na początku tak sobie rosły, teraz są sztucznie hodowane, ale spirulina to nie kurczak, sterydami się tego "nie karmi".

Nad cudownym działaniem tej roślinki zachwycają się wszyscy, którzy ją badają. Niestety ma ona w sobie tyle składników, że nawet naukowcy nie są pewni, który skład za co odpowiada. Badania trwają nadal.

Dlaczego warto spożywać spirulinę?
Ponieważ w 60-70% składa się z białka, zawiera go o 4 razy więcej niż mięso. Idealna dla wegetarian, którzy nie jedzą tego co żyło, anemików ponieważ zwiększa wytwarzanie krwinek czerwonych i dla sportowców, którzy muszą uzupełniać białko po treningach.

Zawiera aminokwasy egzogenne czyli takie, których nie produkuje nasz organizm (musimy  je przyjmować z pokarmem). Ogólnie ilość witamin w spirulinie przekracza normy zawarte w warzywach i owocach.

niedziela, 21 sierpnia 2016

Najlepsze dwa kremy do twarzy jakie miałam.


Oto dwaj moi ulubieńcy i ich recenzja: Johnson's face care i Rival de Loop Green Tea.

Moja skóra twarzy jest typu mieszanego, suche policzki, skóra schodzi z nosa, ale przetłuszcza się w strefie T. Czoło się świeci, nos i broda to samo. Dlatego zależało mi, aby znaleźć krem do twarzy, który będę używać na noc i po którym nie będę wstawać z przetłuszczoną grzywką (przybijam piątkę tym, którzy mają ten sam problem).
Gdy byłam młodsza myślałam, że jak nie będę używać tłustych kremów do twarzy (czyli żadnych), to moja twarz nie będzie się przetłuszczać.
Nic bardziej mylnego.
Całe szczęście szybko doszłam do wniosku, że jak "prze tłuszcze" twarz nienaturalnie nakładając jakiś specyfik, to moja twarz przestanie produkować nadmiar sebum.

wtorek, 12 lipca 2016

5 prostych trików jak w dbać o twarz.

Każdy z nas chce mieć ładną cerę i zdrowo wyglądającą skórę, szczególnie twarzy, ponieważ to na nią zazwyczaj zwrócone jest spojrzenie drugiej osoby. Rynek zalewa mnóstwo środków cud, kremów, masek peelingów, ale można dbać o nią w sposób łatwy i naturalny. Oto kilka prostych trików:

  1.  Myj twarz letnią wodą. Wiem, wszędzie o tym piszą i mówią, ale czy stosujesz się do tego? Ja przyznam szczerze, gdy biorę prysznic nie do końca trzymam się tej metody, a później jestem z siebie niezadowolona myśląc „Nigdy więcej!”.  Stosuj, poczujesz szybko różnicę, po letniej wodzie skóra ma lepszy kolor i wydaje się bardziej sprężysta.
  2. A gdy już myślisz, że umyłaś twarz i jest zupełnie czysta, ochlap ją 10 RAZY wodą. Po co? Ponieważ dopiero wtedy oczyścisz swoje pory z żelu. Poza tym na brzegach twarzy tam koło włosów, gdzie nie chcemy ich zmoczyć częściej zostają resztki żelu, takie chlapanie może pomóc je zmyć. Poczujesz, że dopiero teraz twoja twarz jest czysta i świeża (już za pierwszym razem!) serio spróbuj.
  3. Zrób peeling kawowy. Takie mini szybkie Spa, peeling kawowy później przetrzyj twarz np. płynem micelarnym, nałóż maseczkę na 15 minut. Po peelingu Twoja skóra

środa, 22 czerwca 2016

Jak NIE robić płukanki piwnej na włosy, czyli jak zepsuć coś, czego zepsuć się nie da.


Jestem włosomaniaczką pół krwi, więc różne rzeczy próbuję zastosować na moich opornych włosach.

I tak pewnego pięknego wieczoru zobaczyłam prawie całe piwo, które ktoś otworzył i nie wypił. Wpadłam na genialny pomysł, że oto nadszedł dzień w którym spróbuję płukanki piwnej na moich wysoko porowatych włosach. Wstałam rano zadowolona, ale mój entuzjazm nie trwał długo, tata wylał "moje" piwo, bo przecież nikt już takiego pić nie będzie. Smętnie snułam się po domu, gdy zobaczyłam, że w pokoju stoi druga otwarta butelka. Prze szczęśliwa, udałam się do łazienki (nie myśląc o tym, że chyba ominęła mnie jakaś rodzinna mini impreza) aby wypróbować tak zachwalany specyfik. Umyłam włosy jak zwykle, tym razem nie używając odżywki, wylałam całą zawartość butelki na głowę, tak aby piwo spływało do miski w której jeszcze trochę moczyłam końcówki.

Efekt? Czułam, że coś jest NIE TAK.