W solarium byłam dwa razy w życiu 10 lat temu, gdy szykowałam się na studniówkę. Potem miałam bardzo długą przerwę, ponieważ uznawałam naturalne środki.
Ostatnio jednak miałam kryzys z braku słońca, tegoroczna wiosna była tak zima, deszczowa i brzydka, że postanowiłam po tej długiej przerwie pójść do solarium ponownie po 10 letniej przerwie.
Efekty?
Opalenizny brak.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kobieta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kobieta. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 1 czerwca 2017
niedziela, 18 grudnia 2016
Akcja: Zużyję końcówki kosmetyków do Nowego Roku.
Właśnie postanowiłam stworzyć prywatną akcję "Zużyję końcówki kosmetyków do Nowego Roku". Już czas zrobić trochę miejsca w łazience. Poza tym nie wiadomo co postanowi przynieść w tym roku Święty Mikołaj, może to będzie jakiś kosmetyk?
Co się stało, że taka akcja wpadła mi do głowy?
Malując się rano przed wyjściem stwierdziłam, że mam 5 różnych podkładów, w tym dwa "na wykończeniu". Okazało się, że sprawa z pudrami sypkimi wygląda podobnie, posiadam dwa, w tym jedna końcówka. Dwa tusze do rzęs, jeden ma zawartość w około 10%, 5 szamponów w tym dwie końcówki, 3 balsamy i też jedne z nich to resztka. Zapomniałam o kremie do twarzy, jeden prawie pusty słoiczek i dwa duże.
Co się stało, że taka akcja wpadła mi do głowy?
Malując się rano przed wyjściem stwierdziłam, że mam 5 różnych podkładów, w tym dwa "na wykończeniu". Okazało się, że sprawa z pudrami sypkimi wygląda podobnie, posiadam dwa, w tym jedna końcówka. Dwa tusze do rzęs, jeden ma zawartość w około 10%, 5 szamponów w tym dwie końcówki, 3 balsamy i też jedne z nich to resztka. Zapomniałam o kremie do twarzy, jeden prawie pusty słoiczek i dwa duże.
wtorek, 8 listopada 2016
Fajne linki, które mogą Cię zaskoczyć.
Ostatnio wchodząc na komputerze w swoje zakładki stwierdziłam, że mam za dużo zapisanych kart i czas się kilku(nastu) pozbyć. Jednak szkoda mi się zrobiło, że może będzie mi potrzebny "przepis", a ja w czeluściach internetu już tego nie znajdę.
Wpadłam więc na super pomysł, aby wrzucić kilka tych najfajniejszych linków na bloga. Będę mogła do nich wracać w razie potrzeby, a może ktoś też na tym skorzysta? W sumie pomysł do końca nie jest mój, powiedzmy, że ściągnęłam go od pewnej Ani #zpoleceniaaniamaluje ona tak robi i to bardzo fajnie działa.
Wpadłam więc na super pomysł, aby wrzucić kilka tych najfajniejszych linków na bloga. Będę mogła do nich wracać w razie potrzeby, a może ktoś też na tym skorzysta? W sumie pomysł do końca nie jest mój, powiedzmy, że ściągnęłam go od pewnej Ani #zpoleceniaaniamaluje ona tak robi i to bardzo fajnie działa.
- Zacznę od czegoś dobrego do jedzenia. Zdrowo, smacznie i czekoladowo! Gdy zobaczyłam ten przepis nie byłam przekonana, ale smak jest obłędny, składników mało i taki wegański.
Kliknij tutaj.
czwartek, 6 października 2016
Kobieta nie potrzebuje komplementów, aby być pewną siebie. Czy aby na pewno?
Kobiety to dosyć skomplikowane istoty jeśli chodzi o potrzebę akceptacji oraz adoracji. Łatwo zranić większość z nich,ponieważ to księżniczki, córeczki tatusiów lub delikatne kruszynki. Chociaż są i takie, których nic nie zatrzyma, a one brną za wszelką cenę do przodu, zdobywając cele na przekór wszystkim i wszystkiemu. Ceńmy różnorodność.
Ostatnio czytałam, że kobieta wcale nie potrzebuje komplementów, aby być pewną siebie płcią piękną.
Ostatnio czytałam, że kobieta wcale nie potrzebuje komplementów, aby być pewną siebie płcią piękną.
piątek, 2 września 2016
Zdradliwe leginsy.
Moda na leginsy ma już kilka ładnych lat, na moje oko będzie ich jakieś 10. Oczywiście trendy zataczają koło i tyle samo czasu wstecz też były modne, a dla sportsmenek z mody nigdy nie wyszły.
Różni się tylko jakość leginsów.
Jak to?
Kiedyś gdy byłam dzieciakiem leginsy nie prześwitywały. Nigdy.
Panie z programów treningowych z opaskami frote na głowach, getrach i (matko kochana) "kostiumach kąpielowych" typu stringi na leginsach (bodami tego nazwać nie można) też nie miały leginsów prześwitujących.
A teraz są. Mało tego, leginsy są zdradliwe, takie małe szujki z nich.
wtorek, 26 lipca 2016
Idelany brzuch, nogi czy może pośladki?
Prawie każda kobieta dąży do idealnych kształtów. Która by takich nie chciała?
A teraz pytanie: jeśli miała byś do wyboru;
Mam dla Ciebie dobrą i złą wiadomość.
Zacznę od dobrej, będę przewrotna.
Prawdopodobnie jedna z dwóch części ciała których nie wybrałaś jest na tyle idealna, że jesteś z niej zadowolona.
Jeśli teraz o tym myślisz, że nie, nie jest idealna, to pomyśl sobie, że co jak co, ale Ty jesteś najmniej obiektywną osobą, która ocenia Twoje ciało.
Jeśli jednak nadal nie jesteś przekonana, powiem Ci więcej: Jedna z dwóch części ciała których nie wybrałaś zapewne jest "do zrobienia" tak że będzie wyglądać idealnie jeśli się postarasz.
A teraz pytanie: jeśli miała byś do wyboru;
- idealny brzuch
- idealne nogi
- idealne pośladki
Mam dla Ciebie dobrą i złą wiadomość.
Zacznę od dobrej, będę przewrotna.
Prawdopodobnie jedna z dwóch części ciała których nie wybrałaś jest na tyle idealna, że jesteś z niej zadowolona.
Jeśli teraz o tym myślisz, że nie, nie jest idealna, to pomyśl sobie, że co jak co, ale Ty jesteś najmniej obiektywną osobą, która ocenia Twoje ciało.
Jeśli jednak nadal nie jesteś przekonana, powiem Ci więcej: Jedna z dwóch części ciała których nie wybrałaś zapewne jest "do zrobienia" tak że będzie wyglądać idealnie jeśli się postarasz.
środa, 20 lipca 2016
Jeśli sama sobie nie pomożesz, to nikt Ci nie pomoże.
Jak to działa? I co to znaczy?
Raczej nikogo nie dziwi fakt, że kobiety często proszą o radę swoje koleżanki. Ot tak, żeby poznać opinię osoby obiektywnej i może zdobyć jakąś pomoc. Dziś napiszę o poradach miłosnych.
Podam nawet konkretne przykłady.
Mam koleżankę, która opowiada mi czasem jakieś historie związane ze swoim
boyfriendem i jak ona to wszystko (w czarnych barwach) widzi. Wysłuchuje mojej (oraz innych koleżanek) opinii i je analizuje. Próbuje patrzeć chłodnym umysłem, przekonuje się, że nie wszystko jest czarne lub białe, świat składa się też z innych barw. Słucha. Wykorzystuje to
co uznaje za dobre i stwierdza, że może jest lepiej niż myślała. Oto osoba której
da się pomóc.
Są też inne dziewczyny, takim pomóc się nie da. Koniec kropka.
niedziela, 26 czerwca 2016
Jak być super laską? Tylko dla kobiet.
Ostatnio zrobiłam sobie mini wycieczkę.
Dojechałam rowerem na miejską plażę, rozłożyłam ręczniczek i zwróciłam uwagę
na grupkę ludzi, 3 chłopaków, 1 dziewczyna. Chłopcy kulturyści, dziewczyna pewnie czasem
chodzi na siłkę, ale tak bardziej poprzeglądać się w lustrze. Ogólnie była z
niej niezła laska, taka naprawę super, że wszyscy faceci zawieszali się na
moment żeby na nią popatrzeć.
Byłam na tyle blisko (ale bez przesady), że miałam przyjemność trochę poobserwować
Super Laskę. Jak się zachowuje taka dziewczyna? Jest pewna siebie. Ale nie taka
„patrzcie na mnie ja tu stoję”, „ja mam wszystko, a wy mi do pięt nie
dorastacie”, tylko tak bardziej „wiem kim jestem i kim chce być”, emanujące
zadowolenie z życia.
Na plaże Super Laska nie przychodzi się opalać, tylko się
zrelaksować, można rzecz że bliżej jej do wypoczynku w łóżku niż na piasku.
Co robi super laska? Ona się nie garbi, jeśli siedzi na
kocyku, to na swoich nogach (pięty pod pupą), wyprostowana jak struna, wygląda
bosko. Łopatki ściągnięte, ani jednej fałdki na brzuchu, bo w takiej pozycji
ciężko o takie. A teraz przyznaj się szczerze! Jak siedzisz na plaży? Pewnie na
boku, ewentualnie kolana pod brodą, albo w ogóle nie siadasz, żeby tylko nie
było widać brzucha, bo tłuszczyk, bo fałdki… każda je ma, nie każda wie, że można je schować i nikt nie będzie się krzywo patrzył.
wtorek, 21 czerwca 2016
Miłość jest ślepa. Naprawdę? To chyba nigdy nie kochałeś.
Miłość jest ślepa, każdy doskonale to rozumie, każdy słyszał
to miliony razy. Jest ślepa, ponieważ ludzie łączą się w różne pary i wygląd
nie jest w tym najważniejszy, podobno liczy się serce. Co najdziwniejsze,
większość ludzi i tak dziwi się na widok pięknej dziewczyny i brzydkiego chłopaka,
lub na odwrót, gdy jakiś przystojniak idzie z „pasztetem”. Niby to jest oczywiste,
że kocha się za charakter, ale taki widok od razu skłania ku głębszej analizie,
on na pewno ma górę kasy, dlatego ta laska z nim jest. A ona? W sumie to nie
wiadomo, szczęściara i tyle.
Sama miałam sytuacje, że przychodził do mnie chłopak
(jeszcze nie mój, ale pokazywał, że ma mnie na oku), a ja siedziałam sobie przy
nim w worku foliowym na głowie, bo akurat miałam maseczkę na włosach. Ślepy jak
nic, nie przeszkadzało mu to w ogóle.
No cóż, miłość jest
ślepa i to chyba szczęście dla nas wszystkich, ale to nie wszystko…
sobota, 18 czerwca 2016
Słomiany zapał - jak sobie z nim poradzić?
Jestem typową osobą, która ma słomiany zapał od zawsze i obawiam się, że na zawsze. Wiele różnych pomysłów przewija się przez moją głowę, większość z nich zaczynam realizować, a już po paru godzinach lub do następnego razu porzucam nowe zajęcie, bo mi się zwyczajnie nie chce. Obiecuje sobie, że to nie koniec, ale nie będę się przecież oszukiwać. Fakty mówią same za siebie słomiany zapał zostanie moim przyjacielem. Powalczyłam z nim i nic, ale nie jest mi przykro z tego powodu.
Dlaczego założyłam bloga? Żeby postarać się zrobić coś z tą sytuacją, w której mój zapał gaśnie niczym zapałka, dosłownie w takim samym czasie. Może jak wyrobie sobie nawyk pisania, z innymi rzeczami pójdzie mi dużo łatwiej.
Dzięki tej "słomce zapalnej" uświadomiłam sobie, że w życiu robiłam wiele rzeczy.
Dlaczego założyłam bloga? Żeby postarać się zrobić coś z tą sytuacją, w której mój zapał gaśnie niczym zapałka, dosłownie w takim samym czasie. Może jak wyrobie sobie nawyk pisania, z innymi rzeczami pójdzie mi dużo łatwiej.
Dzięki tej "słomce zapalnej" uświadomiłam sobie, że w życiu robiłam wiele rzeczy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)








